Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szal. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 września 2014

chyba koniec...


chyba koniec wagarowania ;)
na razie egzaminy mam za sobą, teraz oczekiwanie na wyniki, a w niemieckim tempie potrwa to jakieś 3 tygodnie.
więc mam chwilkę - i bardzo się cieszę bo ostatnio już mnie rączki świerzbiły ;)))
na pierwszy rzut, komplet powstały jeszcze
w czasie szkoły, musiałam znaleźć przerywnik od zakuwania niemieckich słówek.
tak kawałek po kawałku, z cieniowanej włóczki (Himalaya, mercan batik) powstał naszyjnik i bransoletka.
w czasie pracy moja współlokatorka (też Joanna) podpytywała czy to będzie łańcuch na choinkę ;))) bo tak łączone są oczka, a cały łańcuch jest trzy razy zawijany na szyi.


 Serdecznie dziękuję za odwiedziny i pozostawione słówko ;)

środa, 26 grudnia 2012

był sobie szaliczek...


poproszono mnie bym zrobiła szaliczek
w jasnych kolorach, nie miał być stanowczy, miał być delikatny troszkę dystyngowany - miał zostać prezentem dla starszej pani.

trochę miałam pietra, że mi nie wyjdzie, ciężko było się przestawić z ciężkich czerni
i czerwieni na biele
ale chyba się udało: wyszedł w złamanej bieli z dodatkami w beżach, delikatnych brązach

jednak chyba najważniejsze, szalik jest już u miłej pani i doniesiono mi że się podobał ;) ufff...

poniedziałek, 19 listopada 2012

każdy swoje frilly ma ...

czyli nie tak do końca czas zmarnowany na firmowym wyjeździe,
podczas drogi powstał szaliczek z włóczki frilly,
pod linkiem jest instrukcja i kolory włóczek,
jednak czy to brak czasu a może trochę
i lenistwo wolałam poczekać aż nadarzy się okazja i odwiedzi mnie Tobatka i wszystko pokaże w trzy minutki ;)
jeszcze nie skończony, bo robiony na 7 oczek więc muszę dokupić włóczki, ale moja chwalipięta nie mogła się doczekać żeby pokazać fotki ;)

sobota, 17 listopada 2012

znów w biegu

w nocy powstał szaliczek, rano szybkie fotki, za chwilę wyjazd firmowy do goleniowa (tego koło szczecina)

więc szybciutko:
szaliczek zrobiony na farbowanym silku (jeśli zajrzy tu ktoś niewtajemniczony, silk to pajęczyna z jedwabnych cieniuteńkich, lecz mocnych nitek),
jest dwustronny: z jednej ciemno szary, rawie czarny z mnóstwem akcentów w tonacji czerwono-pomarańczowo-zółtej, z drugiej pozostawiłam oryginalny kolor silku, w środek włożona włóczka , stąd wrażenie żyłek po stronie szarej, jak sie dobrze przyjrzeć na kolorowej też je widać
szaliczek ma długości od 180 do 170cm, szerokości od 60 do 55cm.

piątek, 2 listopada 2012

kwiecień placień, a co z listopadem?



ktoś zna jakieś przysłowie na pogodę listopadową? bo jak na razie koniec października i początek listopada zespół we spół dzielnie podszywają się pod kwiecień: były już mrozy
i śnieg, było słoneczko i ciepełko a wczoraj deeeszczeee.
ciekawe jaka będzie ta zima???
mnie się marzy taka łagodna: 10st mrozu
i śnieg, tak jak na zdjęciach obok.
to był szybki wyskok do Jeleniej Góry: miałam jakiś 20min do spotkania, a wśród drzew coś figlarnie zabłyszczało ;)
więc niewiele myśląc pobiegłam: przede mną ukazała się wieża Krzywoustego,
była jeszcze ścieżka, która zapowiadała wyjście na punkt widokowy, ale ... czasu zabrakło - dla zainteresowanych więcej w podlinkowaniu ;)






natomiast wczorajsza pogoda zaowocowała u mnie MOCNĄ potrzebą barw!!!
więc powstał szal: cały z czesanki, lekki cieplutki, kolorowy ;)
szerokości 42 - 45 cm i długości 170cm

niedziela, 28 października 2012

pożegnanie jesieni



skoro w poprzednim poście powitałam (chyba zbyt mocne słowo-ale niech już zostanie) zimę,

w tym poście ostatnie fotki z pięknej jesienie,
zdjęcia zrobione w zeszłym tygodniu, kiedy to gościła u mnie asia-appolinar,
to był dość intensywny weekend: był atak na miasto, filcowanie fifraczka (u mnie jedna fotka, u asi znajdziecie ich więcej ;)  i spaaaacer:
udało nam się podejrzeć pająka,
co nić babią rozciąga,
i grzybka ostatniego, choć trującego,
maki polne, jeszcze lekkie i frywolne,
a motylki?
motylki złapa
ć się w kadr nie dały, w promykach słońca szybko odleciały,
       i tylko nostalgia za jesienią została.


ależ mnie poniosło - dość tych nostalgii ;)
dodam tylko że w tak zwanym międzyczasie kiedy to asia ustawiała do pionu swoje filcaki ;) z mojego popełnienia powstał szal, wykonany na czerwonym silku i czesanki w przeróżnych odcieniach czerwieni z odrobiną fioletów i żółtości.
długi na 180cm szeroki między 46 a 50cm.


poniedziałek, 17 września 2012

finisz



skoro wszystkim podobała się czerwień na torebce, to przedstawiam czerwony szal,

był jeszcze szaro różowawy,  taki delikatny oraz torebka w tonacjach fioletu-różu
z fioletową podszewką i torebka
w szarościach ale niestety w ferworze walki nie zdążyłam zrobić zdjęć ;(




tu zajawka z ostatniego dnia targowania, ludzie chodzili i oglądali a my dostawaliśmy głupawki ;)






tak jak obiecałam zbliżenie stoiska, niestety nie dało się lepiej, co chwilę ktoś pakował się w kadr ;)

piątek, 14 września 2012

do pary




a może nie do pary, może lepiej by się szal komponował z torebką z poniższego posta??

decydujcie same ;)))

szal w tonacjach zieleni, dobrze się komponuje
z trawą ;)))


a dla ożywienia torebka z dodatkiem pomarańczy i wściekle pomarańczową podszewką ;)))

środa, 29 lutego 2012

the end



mam nadzieję że to ostatni tej zimy ;)

najwyższa pora na bardziej zwiewne szaleństwa czesankowe...

środa, 21 grudnia 2011

kolorowy zawrót głowy

za oknem białe płatki tańczą, a u mnie bal kolorów...











a do tego jeszcze chwila i kram prezentowy będę miała z głowy ;)

wtorek, 13 grudnia 2011

nocne marki


nie wytrzymałam i z mniamuśnych nowości wczoraj w nocy powstały dwa szaliczki - dziś oczy na zapałki, ale nic to...