chyba koniec wagarowania ;)
na razie egzaminy mam za sobą, teraz oczekiwanie na wyniki, a w niemieckim tempie potrwa to jakieś 3 tygodnie.więc mam chwilkę - i bardzo się cieszę bo ostatnio już mnie rączki świerzbiły ;)))
na pierwszy rzut, komplet powstały jeszcze
w czasie szkoły, musiałam znaleźć przerywnik od zakuwania niemieckich słówek.
tak kawałek po kawałku, z cieniowanej włóczki (Himalaya, mercan batik) powstał naszyjnik i bransoletka.
w czasie pracy moja współlokatorka (też Joanna) podpytywała czy to będzie łańcuch na choinkę ;))) bo tak łączone są oczka, a cały łańcuch jest trzy razy zawijany na szyi.
Serdecznie dziękuję za odwiedziny i pozostawione słówko ;)















