chyba koniec wagarowania ;)

więc mam chwilkę - i bardzo się cieszę bo ostatnio już mnie rączki świerzbiły ;)))
na pierwszy rzut, komplet powstały jeszcze
w czasie szkoły, musiałam znaleźć przerywnik od zakuwania niemieckich słówek.
tak kawałek po kawałku, z cieniowanej włóczki (Himalaya, mercan batik) powstał naszyjnik i bransoletka.
w czasie pracy moja współlokatorka (też Joanna) podpytywała czy to będzie łańcuch na choinkę ;))) bo tak łączone są oczka, a cały łańcuch jest trzy razy zawijany na szyi.
Serdecznie dziękuję za odwiedziny i pozostawione słówko ;)
No najpiękniejsze barwy polskiej jesieni :)))
OdpowiedzUsuńUlka
tak, są urokliwe ;) i pasują do wszystkiego ;))
UsuńO, łańcuch na choinkę! :P
OdpowiedzUsuńA się mówi czasem, że jak choinka ktoś wygląda :)
Praktyczne toto - albo jako biżu, albo do ustrojenia drzewka, gdyby ozdób inszych zabrakło :D
nawet więcej ;) jak okręcić mocniej to nawet szalik poudaje ;) w końcu to włóczka ;)
Usuń