
w domu pojawił się, albo raczej pojawiła nowa współlokatorka ;) ukazywała się pomalutku ... rączki, nóżki, brzuszek i uszka a na końcu ... pyszczek ;)) robiłam jej zdjęcia do woli, ale kiedy otworzyła dorysowane oczka ... ojjj, ale było pisku!!! 'nie rób zdjęć, nie rób, przecież golutka jestem!!!' cóż ... posłuchałam, co taka nagusia będzie po domu latać ... parę szybkich ruchów nożyczkami i powstał kubraczek, teraz już bez sprzeciwów mogłam skończyć robić zdjęcia.
na razie jeszcze nie ma imienia ;( puki co wołamy na nią myszorek ;) jest milusia i do tego nieduża (na siedząco razem z uszkami mierzy 17cm)
Serdecznie dziękuję za odwiedziny i pozostawione słówko ;)
Cudna!!! Będzie miała towarzystwo? :)))
OdpowiedzUsuńFrasiu miło gościć po przerwach ;))))
Usuńnie będę zapeszać, ale chyba rodzinka się powiększy, może nie od razu, jednak nie sądzę by poprzestało na jednej ;)))
Raczej Myszowata, nie Myszorek, skoro to ona :)
OdpowiedzUsuńFajna współlokatorka, ale serek zamykajcie dobrze :D
tyle że myszorek jakoś szybciej się wymawia i milej brzmi (pomijając płeć) - może jakaś inna propozycja?????
Usuńa serek? a jakże zamknięty!!!!! ;))