
ale nie mogłam się powstrzymać;)))
znów mnie podkusiło by wędrować po internecie i zawędrowałam na pewnego bloga do WIKI, znalazłam tam przeurocze zajączki - nie mogłam się oprzeć.
jednak część moich zajączków jest wypustem experymentalnym, gdyż nie do końca zastosowałam się do instrukcji, w której to podano że trzeba przerabiać rzędy na drutach tylko prawymi oczkami.
zajączek oliwkowy, szarawy (od prawej) i niebieskawy (też od prawej) są robione: rząd lewy, rząd prawy.
biały jest hybrydą :) łepek ma zrobiony na rząd lewy i rząd prawy, natomiast brzuszek - same prawe, a różowy jest zrobiony na szydełku.
celowo nie załączam schematu - koniecznie zajrzyjcie do WIKI
Ale Cię wzięło! :D Wiesz, że króliki i zające szybko się mnożą? Zobaczysz, zaraz będziesz spała na wycieraczce, bo miejsca nie wystarczy :D
OdpowiedzUsuńPS. Gdzieś mam zapisanego takiego zająca, ale na szydełku robionego, przypomniałaś mi o tym, dzięki :)
na razie zające (czy króliczki) muszą powstrzymać swe chucie ;))) teraz rączki wracają do tuniki ;)
OdpowiedzUsuńten różowy też był dziergany na szydełku, fajne są bo w jednym kawałku się je robi i żadnej filozofii przy tym nie ma!!!
Ale się zakróliczyłaś :))))
OdpowiedzUsuńmyślisz ze Tobatka ma rację? rozplenią się???
UsuńSłodkie te króliczki :). Muszę sobie wreszcie też takiego zrobić.
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że ten wysyp króliczków (zajączków?) zwiastuje rychłe nadejście wiosny, z czego bardzo bym się ucieszyła, bo mróz u nas ostatnio panuje siarczysty ;). Zima zdecydowanie nie jest moją ulubioną porą roku :(.
na przekór prognozom i zapowiedziom odwilży i ponownych mrozów, łapmy króliczki (zajączki) !!!
Usuńniech nam przyniosą wiosnę ;))))
Jakie fajne zajączki :)
OdpowiedzUsuńdziękuję, bardzo szybko się rozpierzchają ;) trzy już pokicały do nowych domów
Usuń